Kult szczupłej sylwetki od lat jest lansowany w mediach. Choć poprawność polityczna nakazuje ciepło wypowiadać się także o osobach zaokrąglonych, to jednak w podświadomości wielu ludzi tkwi jasne przekonanie: jędrne, zgrabne i wysportowane jest piękne.

Wybawienie dla osób walczących o sylwetkę

 

To wewnętrzne przekonanie skazuje ludzi na cierpienie. Dlaczego? Osiągnięcie wymarzonej sylwetki nie jest łatwe. W przeciwnym razie każdy by tak wyglądał. Niestety, trzeba poświęcić wiele czasu i włożyć mnóstwo wysiłku, żeby atrakcyjnie wyglądać.

Często dzieje się tak, że podejmujemy wyzwanie, bo chcemy podobać się samym sobie. To jest w końcu najważniejsze. Niektórzy pogodzą się ze swoją puszystą sylwetką. Inni będą ćwiczyć i unikać słodyczy oraz produktów zawierających cukier.

Ale ta walka z samym sobą jest w przypadku wielu ludzi skazana na porażkę. Wielu osobom brakuje bowiem wytrwałości i konsekwencji. Obiecują sobie, że będą stosować się do wszystkich reguł, a w praktyce bywa tak, że po trzech dobrych dniach organizm wysyła sygnał, że domaga się słodkiego. Próba stłumienia tego sygnału rodzi napięcie psychiczne, czyli cierpienie.

Jest jednak rozwiązanie tych bolączek. Nazywa się aspartam. To termin określający sztuczny środek słodzący. Ma zalety cukru spożywczego i jest wolny od jego wad. Innymi słowy: jest bardzo słodki (do 200 razy słodszy od sacharozy), ale zawiera prawie zero kalorii. Nie podnosi stężenia glukozy we krwi.

Aspartam od 1981 roku jest oficjalnie dopuszczonym do obrotu dodatkiem do żywności. Znalazł zastosowanie w przemyśle spożywczym. Po prostu zaczęto nim zastępować cukier. W efekcie środek ten znajdziemy w wielu jadalnych wyrobach: napojach gazowanych, gumie do żucia, konserwach rybnych, jogurtach dietetycznych, smakowych przetworach mlecznych itd.